Moja psia historia (część 3)

Nowy pies - Arta

Lato 1986 r. Zbliżało się ku końcowi. I znowu niepowodzenie - Zorda miał duszność i problemy z sercem. Nie mógł już wytrzymać dużych obciążeń, więc można było ćwiczyć z nim tylko oszczędnie, nie było mowy o żadnym aktywnym treningu sportowym i wydajności. Sergey Kriminsky złożył mi sensacyjną ofertę: „Take my Art! Work!”.

Byłem dosłownie zaskoczony jego, moim zdaniem, desperackim krokiem. Siergiej stanął na nogi, wyjaśniając, że nie może dać Arte wysokiego poziomu wyszkolenia, że ​​wziął czarną sukę, ponieważ to była jego kolej w klubie, że naprawdę chciał zdobyć psa, a pies nie był czarny w kolorze ... Ogólnie rzecz biorąc, kłóciliśmy się wystarczająco długo, wynikiem tych sporów była „przesiedlenie” Arty do mojej woliery.

Proces zmiany właściciela był dla niej całkowicie bezbolesny. Pies szybko przyzwyczaił się do nowego miejsca, bez zmiany zachowania, nawyków i skłonności. Arta miała dobry wzrost, czarne jak węgiel włosy, mocne kości i ... absolutny brak talii, co skutkowało bardzo nadwagą i całkowitym brakiem zainteresowania jakąkolwiek czynnością inną niż „wieczne” poszukiwanie czegoś jadalnego (Siergiej ostrzegł, że podczas wspinaczki trzecie piętro piesek musiał „odpocząć” w połowie).

Apetyt był naprawdę brutalny. Zawartość trzylitrowej miski zniknęła w rekordowo krótkim czasie, pies był stale patologicznie głodny, cały czas wąchał i szukał czegoś. Bezużyteczne było mówienie o treningu sportowym, chociaż Arta wykazał się bardzo dobrymi wynikami w ćwiczeniach na posłuszeństwie, mając „aktywny” dyplom 2 stopni w wieku 1 roku w ogólnym toku treningu.

Przede mną było główne zadanie - przynieść Dusyi (więc zacząłem czule dzwonić do Arty za jej oszałamiający wygląd) w stan „walki”. Stworzyłem plan treningu sportowego na poziomie „olimpijskim” i dalej, by szturmować sportowe szczyty !!! Krzyże, rower, pływanie w Prypeci za łodzią i inne ćwiczenia. Nie zapomnieliśmy o zajęciach z ogólnego kursu szkolenia, równolegle z tym opanowaliśmy podstawy służby ochronnej i strażniczej. Dusya stopniowo zyskał sportową „formę”, zamieniając się w potężnego i naprawdę pięknego psa, ale tutaj rośnie!

Arta na konkursie na szkolenie ogólne (sierpień 1986, Piński stadion DOSAAF) Piękna postać, prawda?

Przygody wystawowe

Na wystawie w Witebsku wystąpił interesujący przypadek z młodym stażystą suczek ringowych niemieckich (wschodnioeuropejskich) owczarków. Stażysta z oburzeniem krzyknął, patrząc na nas: „Młody człowieku! To pierścień suk, a nie psów!”. Sztuka po takim „werdykcie” tak warknęła na stażystę, że oniemiał (na współczesnych wystawach zostałaby usunięta z ringu za takie zachowanie z „honorem”).

Po ustaleniu „autentycznej tożsamości” mojego psa na honorowej płci żeńskiej, sędziowie przeprowadzili trzykrotny pomiar wysokości i dokonali ostatecznego „zdania”: „górnej granicy wysokości w kłębie”. To nam nie przeszkadzało, w wyniku intensywnej 1,5-godzinnej walki Dusya został oceniony jako „bardzo dobry”, otwierając drogę do hodowli. Ale było jeszcze wcześnie, aby o tym pomyśleć, przed nami tylko jeden cel: jak lepiej przygotować się do zawodów w 1987 roku. Prace kontynuowano.

Pracuj z Arta. Urazy i doświadczenia ...

W listopadzie - grudniu 1986 r. Ciężko pracowaliśmy nad wzmocnieniem i poprawą walorów sportowych, umiejętności ogólnego treningu. Pies otrzymał dyplom 3 stopni w służbie strażników pod koniec grudnia i uzyskał 1 stopień w ogólnym toku szkolenia.

Przyszedł rok 1987. Przygotowania były w pełnym rozkwicie, zmieniałem się, Dusya się zmieniał. Jej apetyt wzrósł jeszcze bardziej, ale ja już trzymałem psa „w środku” i nie dawałem wagi. Nastąpiły znaczące zmiany w zachowaniu psa. Arta „dojrzała”, we wszystkich jej ruchach odczuwała autentyczną pewność siebie i siłę, ale agresywny stosunek do otaczających ją psów, niezależnie od płci i wieku, gwałtownie wzrósł. „Prezenty” od Dusi otrzymały wiele.

Nie będę się chwalić, ale moim zdaniem Arta miała jakiś szczególny sens do walki, a ja muszę jej ją poświęcić - nigdy ani razu nie straciłem życia. W ogólnym toku szkolenia nie mieliśmy żadnych szczególnych problemów, ale martwiłem się brakiem szybkości wykonywania technik (pamiętałem Zorda ...).

W treningu do pływania Pińsk 1987

Ćwiczenia mające na celu zatrzymanie „intruza” były wykonywane na wysokim poziomie, a chwyt był zadowalający i wystarczająco silny. Pies nie bał się strzałów, czasem trochę rozproszonych w kierunku ich dźwięku. Nie zapomnieliśmy o wysiłku fizycznym. Prawie co drugi dzień, począwszy od marca (gdy tylko topnieje śnieg), krzyżówki były prowadzone za pomocą roweru.

Był przypadek, który prawie skończył się tragicznie (przynajmniej dla mnie). Trenowaliśmy na motocrossie głównie w okolicach linii kolejowej Pinsk-Luninets. wzdłuż płótna, które układa spokojne i przytulne ścieżki. Według niego jest piękny, nie przeszkadzając nikomu, można było się spieszyć z przyjemnością.

Niemniej jednak niebezpiecznym obszarem był mały wąwóz z dość stromymi zboczami, położony między dwoma gałęziami kolei. Wcześniej Dusey i ja doskonale go pokonaliśmy, nawet nie zjechałem z roweru, trzymając pedały hamulców, a pies siedział obok. Ale tego dnia pojawił się pomysł, sam w sobie ryzykowny, ale wykonalny.

Zadanie polega na tym, by dać piesowi ostry i głośny rozkaz „Naprzód!” Przed rozpoczęciem zejścia. i rozpocznij szybkie zejście. Z powodu uzyskanej prędkości wyskocz z niziny wąwozu na jego przeciwną stronę. Kilkakrotnie z powodzeniem jeździłem tam bez psa. Ale teraz wszystko wyszło prosto i szybko: niezauważalnie zawieszona smycz spadła między koło a widelec, koło utknęło, zrobiłem rewolucję w powietrzu, po czym wylądowałem na ziemi plecami.

Gęste zarośla łopianu nieco złagodziły cios, ale mimo to ... W pierwszych chwilach nie czułem w ogóle mojego ciała, oddychanie było prawie niemożliwe. Ale krok po kroku - zaczęła odpuszczać. Mój oddech powrócił, poruszyłem rękami i nogami, zauważając z satysfakcją, że wszystkie części mojego ciała są mi posłuszne. Ale plecy były bardzo bolesne. Dusya z poczuciem winy siedział obok mnie. W ten sposób zakończył się jeden z naszych treningów. Około miesiąca z pełnym obciążeniem nie mogłem pracować. Trudno było pokonać barierę lekkoatletyczną, „głuchy” płot, rzucanie granatów.

(Zakończenie tutaj)

Загрузка...

Obejrzyj film: PIES IMIENIEM NERO. (Sierpień 2020).

Загрузка...

Загрузка...

Popularne Kategorie

    Error SQL. Text: Count record = 0. SQL: SELECT url_cat,cat FROM `pl_content` WHERE `type`=1 AND id NOT IN (1,2,3,4,5,6,7) ORDER BY RAND() LIMIT 30;